Wydawać by się mogło, że w dzisiejszych pośpiesznych, niecierpliwych czasach, w erze smartfonów, smartwatchów i wszelkiego rodzaju smart-urządzeń ludzie nie mają czasu ani chęci na sięganie po tradycyjne sposoby komunikacji. Jak się okazuje, ludzie (w szczególności młodzi) coraz częściej odrywają się od ekranów swoich mniej lub bardziej nowoczesnych gadżetów i wraz z napisanym listem udają się do budynku Poczty Polskiej. Dla wielu jest to na pewno coś nowego, twórczego, spełniającego. Bo pisanie daje ogromną satysfakcję, szczególnie, jeśli list udaje nam się tak, iż jesteśmy z niego zwyczajnie dumni i z uśmiechem na ustach zaklejamy kopertę. Z tak zwanym „snailmailowaniem” wiążą się wrażenia nie do opisania.
Tylko jak zacząć?

Paradoksalnie, miłośników listów najłatwiej jest spotkać w Internecie. Poza masą stron, które oferują nam adresy z każdego możliwego miejsca na świecie (tak naprawdę nigdy nie wiemy na kogo trafimy), istnieją przecież przeróżne serwisy społecznościowe – instagramy, nie-instagramy i inne. A tam osób prowadzących korespondencję listowną nawet „na kilka frontów” jest bardzo wiele. Wystarczy ogłosić się, że ma się chęć pisania i tylko czekać. Opcja dla niecierpliwych i zdecydowanych, którzy znaleźli już na takim portalu kogoś piszącego – ludzie naprawdę czują się wspaniale, gdy ktoś do nich napisze z pytaniem o adres!

list3
Mamy już swojego pen friend. I co teraz?

W tym momencie zaczyna się wielka, korespondencyjna przygoda. Jeżeli piszemy z wieloma osobami, trzeba przygotować się na stosy listów zalegające w pokoju i pudła pełne skarbów znalezionych w kopercie. Takie drobiazgi to tak naprawdę niepowtarzalne pamiątki, które ludzie wysyłają nam z sercem. Pomysłów jest wiele: od rysunków, kolaży, przez wiersze, kamyki, koraliki i muszelki, suszone kwiaty, aż po naklejki i inne cuda. Częste są także torebki herbaty, idealnej do wypicia podczas czytania lub odpisywania na list. Najważniejsza jest oczywiście sama wiadomość i uczucie, że poznajemy właśnie nową osobę.

list
O czym pisać?

Tematy listów zależą już całkowicie od tego, czym my sami chcemy się podzielić. Można pisać o wszystkim i o niczym. Czyli o sprawach poważnych, a także zupełnie niepoważnych. Pierwsza wymiana wiadomości z reguły powinna być zapoznawcza, żeby osoba „po przeciwnej stronie kartki” wiedziała z kim ma do czynienia. Z listu na list tematy będą sypać się same. Ważne, żeby nie nastawiać się źle w stosunku do kogoś z samego początku, bo może się on później okazać cudowną osobą. Korespondencja listowna to rodzaj intymnej więzi. Poznajemy odczucia, problemy, troski naszych listowych przyjaciół. Dowiadujemy się o ich życiu tak wiele, że można by powiedzieć, iż poznajemy ich nawet lepiej niż gdybyśmy z nimi przebywali. Pisanie jest sposobem na wyrzucenie z siebie swoich zmartwień, jest także czymś, co nakłania nas do szczerości i otwartości. Borszewicz napisał kiedyś: „Alkohol otwiera we mnie bardzo niebezpieczne szuflady”. Listy otwierają w nas szuflady właściwe, nie tylko dają poczucie spełnienia, ale także są świadectwem przyjaźni, jaka rodzi się między piszącymi.

Ile to koszuje?

Pisanie listów będzie nas na pewno kosztować sporo czasu i zaangażowania oraz zwyczajnych chęci. Normalny znaczek krajowy Poczty Polskiej kosztuje 2 zł (zgodnie z tegorocznymi zmianami – czyli nie tak jak kiedyś, 1,75 zł), jest to koszt nieduży wobec satysfakcji jaką da nam prowadzenie korespondencji. To, ile włożymy wysiłku (i miłości) do listu zależy tylko od nas, ale trzeba wiedzieć, że nie ma dla osób piszących nic piękniejszego od widoku koperty i po jej otwarciu – zawartości. Są to bezcenne doświadczenia.

list2
Czy kiedykolwiek spotkamy osobę, z którą piszemy?

Jeśli tylko chcemy, mamy trochę pieniędzy i możliwość podróżowania po kraju, odpowiedź brzmi: TAK! Osoby piszące zazwyczaj są chętne, by zobaczyć się i porozmawiać na żywo jak na nic innego. Pierwsze spotkanie jest niepowtarzalne, ponieważ po raz pierwszy widzimy osobę, z którą od jakiegoś czasu pisaliśmy i znamy ją tylko z wiadomości (chyba, że na jakimś portalu spotkaliśmy się już z jej zdjęciami). Może być zaskoczeniem, ale przede wszystkim wielkim szczęściem i pewnego rodzaju przypieczętowaniem przyjaźni.

list1
Ale po co to wszystko? Przecież mamy Internet.

Pisanie listów jest o wiele bardziej osobiste i zażyłe niż zawiązywanie internetowych znajomości. Taki kontakt jest nie do zastąpienia przez jakiekolwiek urządzenie. Dzięki temu, że w tworzenie jednej przesyłki wkładamy dużo uczucia i zamiłowania, odbiorca zostaje przez nas obdarowany czymś, co daje niesamowitą radość i poczucie bycia dla kogoś kimś ważnym. Bardzo łatwo jest przywiązać się do „człowieka z koperty”. Z taką samą łatwością można zatracić się w pisaniu listów i spędzać nad nimi wiele czasu. Jest to jednak pasja, która nie tylko uczy nas cierpliwości i staranności, ale także wykształca w nas podejście do rzeczy niematerialnych i materialnych, drobiazgów, jakimi są skarby dołączone do listów.

W kwestii pisania, dzisiaj to ode mnie na tyle, ściskam.