Na trzecim piętrze budynku Mysiej 3 w Warszawie, w dawnym urzędzie kontroli prasy, publikacji i widowisk znajduje się otwarta przestrzeń ekspozycyjna – BEZ CENZURY. „Cenzura” to ostatnie słowo, jakim przyszłoby mi do głowy, aby określić to miejsce – na przekór dawnej funkcji, teraz gości ono w swoich murach wszelkie formy niepohamowanego designu – marki odzieżowe unisex (NENUKKO) , Premium (COS, Mariusz Przybylski, STETSON, Elementy/Bałagan, SVOI) , concept story (NAP, SHE/S A RIOT) jak i galerię fotograficzną – Leica Gallery Warszawa, która współpracuje z wieloma polskimi fotografami. Punkty te, umieszczone w jednym budynku, oprócz niepowtarzalnej jakości ich produktów spaja ze sobą wolność formy, przekazu i niegdyś niemile widziany subiektywizm. Zwieńczeniem tego zjawiska jest wspomniane BEZ CENZURY – centrum kulturalnego życia Mysiej 3.

Industrialna, minimalistyczna architektura tego miejsca pozwala na dowolne aranżacje odbywających się tam wernisaży, wystaw, imprez tematycznych, imprez świata mody, koncertów i wieczorów autorskich. Świetnie sprawdziła się i tym razem – podczas siedemnastej edycji projektu FOTOGRAFIA KOLEKCJONERKA, w której udało mi się uczestniczyć.

Wystawa skupiała się na prominentnych fotografiach polskich artystów z okresu ostatnich stu dwudziestu lat (najstarsza pochodzi z 1897 roku). Tak znaczna cezura czasowa pozwala zauważyć nam, jak na przestrzeni lat zmieniała się fotografia. Jest czym nacieszyć oko, między innymi prace Jana Bułhaka, Zofii Chomętowskiej, Jerzego Lewczyńskiego, Patrycji Orzechowskiej, Natalii LL i Stanisława Ignacego Witkiewicza. Całość wydarzenia zwieńczona została licytacją, na której ceny wywoławcze zaczynały się od 4 tysięcy a kończyły na 100 tysięcy złotych. Ostatnie z wymienionych zdjęć – „Wampir z Düsseldorfu” Witkacego sprzedano za rekordową sumę 170 tysięcy złotych. To nie pierwszy rekord artysty, w 2003 roku zdjęcie „Kolaps przy lampie” wylicytowano za 135 tysięcy złotych (swoją drogą zastanawia mnie jak zareagował by na to sam Witkacy, który jak powszechnie wiadomo, z braku funduszy, aby doprowadzić swoje zęby do porządku, malował portrety swojemu dentyście).
            Zaprezentowanych zostało wiele technik fotograficznych – izohela Witolda Romera, guma dwuchromianowa, fotosynteza, kolaż i portret, będący domeną Jana Dziaczkowskiego. Pozycją, która najbardziej utkwiła mi w pamięci jest zdjęcie autorstwa Bogdana Łopieńskiego przedstawiające sławnego polskiego reżysera – Andrzeja Wajdę odpoczywającego na sofie podczas realizowania filmu „Wszystko na sprzedaż”. Nie sposób także pominąć twórczości królowej sztuki konceptualnej Natalii LL z serii „Sztuczna Fotografia”.

Wymienione przeze mnie nazwiska to tylko wstęp do tego, co zdobi ściany loftu. Prace, wraz z wnętrzem, w którym się znajdują tworzą spójną całość, a charyzma starszej Pani stróżującej całej kolekcji jest jej wymownym zwieńczeniem. Gdzie bowiem, jak nie w modernistycznej Mysiej 3, jej obecność wykroczy poza nadaną jej formę? Jedno jest pewne, cenzury tu nie groźna.

Processed with VSCO with b1 preset15216181_1361585497215675_2069060376_o 15205675_1361585560549002_1791069683_o 15216041_1361585607215664_1172186711_o 15182332_1361585633882328_1552589064_o 15204305_1361585677215657_89917690_o 15146787_1361585723882319_785887617_o