20 marca 1989 roku. Quebec, Montreal, Kanada. Na świat przychodzi Xavier Dolan. 20 lat później w Cannes zostaje okrzyknięty „cudownym dzieckiem kinematografii”. Ośmiominutowe owacje na stojąco i międzynarodowa sława, którą przynosi mu pierwszy wyreżyserowany film. W następnych latach pojawiają się cztery kolejne, wszystkie wielokrotnie nagradzane. Na koniec ostatnie dzieło, które swoją polską premierę miało 10 lutego, dokładnie tydzień temu.

W ciągu kilku lat Xavier Dolan stał się jednym z czołowych twórców ambitnego kina XXI wieku, można powiedzieć – ikoną. Warto się jednak zastanowić, co sprawiło, że jego z pozoru zwyczajne, nawet lekko monotonne filmy zyskały tak duży poklask, a sam niespełna 28-letni reżyser i aktor stał się postacią istotną dla dzisiejszej kinematografii.
Czy to przez przeciągające się w slow-motion sceny, starannie dobraną muzykę? Wyrwane z kontekstu komentarze czy balansowanie na cienkiej u Dolana granicy miłość-nienawiść? A może przez powtarzające się i niezwykle widoczne elementy autobiograficzne autora, który od lat otwarcie przyznaje się do bycia gejem?
Dla każdego powód może być inny. Jedno jest pewne, jak kiedyś o nim napisano – „Xaviera Dolana można kochać albo nienawidzić. Nic pomiędzy”

Przyjrzyjmy się bliżej jego dorobkowi artystycznemu – filmom przepełnionym szczerością, własnymi traumami i doświadczeniami, filmom tworzonym z największą precyzją i dbałością o estetykę wizualną.

2009 „ZABIŁEM MOJĄ MATKĘ”

Wyróżniony podczas festiwalu w Cannes oraz nominowany do Oscara debiut reżyserski (bo aktorski nie – wcześniej grał już w różnych produkcjach) Dolana. Film skupia się całkowicie na postaci narcystycznego, zbuntowanego Francisa (wyraźne alter ego autora?), jego burzliwych stosunkach z matką, homoseksualnym związku, przyjaźni z nauczycielką i życiu w szkole z internatem.

2010 „WYŚNIONE MIŁOŚCI”
Słodko-gorzka opowieść o przyjaźni i rywalizacji o względy przeplatana historiami nieudanych związków i złamanych serc. W rolę filmowego „trójkąta” wcielają się sam Xavier Dolan, Niels Schneider oraz Monia Chokri. (Nie)typowy film obrazujący kruchość przyjaźni i odrzucenie w sposób jak najbardziej artystyczny.

2012 „NA ZAWSZE LAURENCE”
Trzecie dzieło poruszające wciąż (a co dopiero w czasie akcji filmu – na przełomie lat 80. i 90. XX wieku!) dość kontrowersyjne tematy, jakimi są transseksualizm i zmiana płci. Doskonały obraz kontrastów: akceptacji i odrzucenia, dwóch różnych światów, a także próby, na jaką zostaje wystawiona miłość dwójki dorosłych już ludzi.

2013 „TOM”
Adaptacja sztuki Michela Marca Boucharda „Tom a la ferme”. Akcja filmu toczy się w głębokiej prowincji, na wsi, gdzie o każdym mieszkańcu krążą plotki i legendy. Tytułowy Tom przyjeżdża tam na pogrzeb, do rodziny swojego tragicznie zmarłego chłopaka. Główną rolę po raz kolejny gra Dolan (po raz kolejny skupiając się na własnej postaci), który tym razem staje się ofiarą i „psychicznym więźniem” tajemniczego i ordynarnego brata swojego partnera. Widoczny motyw syndromu sztokholmskiego, który z minuty na minutę ujawnia się coraz bardziej, by pod koniec filmu zostać pokonanym przez głównego bohatera.

2014 „MAMA”
Kolejny film o stosunkach na linii matka-syn, będący w pewnym stopniu mniej odwróceniem debiutu Dolana. W tym wypadku autor porzuca pretensjonalność i obarczanie winą na rzecz empatii, zrozumienia i ukazania osobliwego piękna rodziny walczącej z wewnętrznymi przeciwnościami. Pokazuje dramat obu stron, jakimi są beztroska i nieporadna we wszystkich swoich działaniach matka-wdowa oraz syn z napadami agresji, któremu kobieta za wszelką cenę próbuje pomóc. Ich relacja opiera się na wzajemnej bezgranicznej miłości i czułości, która w momencie zamienia się w destrukcyjną nienawiść. Ich życie zmienia autystyczna, jąkająca się sąsiadka, która staje się ważnym elementem tej rodzinnej, emocjonalnej układanki.

2016 „TO TYLKO KONIEC ŚWIATA”
Zobaczcie sami, co oferuje nam Xavier Dolan w swojej najnowszej produkcji. Dla zachęty dołączam zwiastun opowieści o perypetiach rodzinnych, skrywanych żalach i tajemnicach, które wychodzą na światło dzienne podczas spotkania po latach.

Zachęcam do bliższego zapoznania się z twórczością Xaviera Dolana – reżysera niezwykle znaczącego, który wkłada w dzieła własne przeżycia, troski i fascynacje, i który mimo swojego egocentryzmu oraz zarzucanego mu schematycznego, oklepanego myślenia pozostaje rozwijającym się, z filmu na film coraz bardziej dojrzałym twórcą kina ambitnego.