Witam Was bardzo serdecznie z drobnym opóźnieniem. Dzisiejszy artykuł będzie zestawieniem najfajniejszych, moim zdaniem (bo są tacy, którzy się nie zgodzą), książkowych okładek z mojej domowej biblioteczki. Żeby pokazać Wam moje TOP 9 kolorowych i absolutnie żywych „opakowań” książek, w których posiadaniu jestem, wpadam na moment na „Oceniam książki po okładce” i narobię tu trochę kolorowego zamieszania.

Pośród wszystkich zwyczajnych, niczym nie wyróżniających się, nudnych okładek z literatury zarówno polskiej, jak i zagranicznej, nierzadko znaleźć można prawdziwe perełki. Istnieją oprawy, które same w sobie tworzą niepowtarzalne, małe dzieło sztuki i z łatwością przyciągają wzrok każdego miłośnika pięknie (i barwnie!) wydanych książek.

Oto i one, królowe pośród okładek, władczynie moich półek:

Numer 9 – „Łebki od szpilki” Agnieszka Szpila (Wydawnictwo W.A.B., 2015)

 

 

Numer 8 – „Zrób sobie raj” Mariusz Szczygieł (Wydawnictwo Czarne, 2010)
na okładce znajduje się fotografia instalacji instant Davida Černego

 

Numer 7 – „Joe Speedboat” Tommy Wieringa (Wydawnictwo W.A.B., 2009)

 

Numer 6 – „Láska nebeská” Mariusz Szczygieł (Wydawnictwo Agora, 2012)

 

Numer 5 – „Piękno i piekło” Roberto Saviano (Spółdzielnia wydawnicza Czytelnik, 2010)

 

Numer 4 – książki z serii „Hania Bania” Hanna Bakuła (Wydawnictwo Muza, 2008, 2009, 2010)

 

Numer 3 – „Koniec punku w Helsinkach” Jaroslav Rudiš (Wydawnictwo Czeskie Klimaty, 2013)

 

Numer 2 – „Projekt Prawda” Mariusz Szczygieł (Fundacja Instytut Reportażu, 2016)

 

Numer 1 (absolutnie niekwestionowani zwycięzcy) czyli seria czeska:

  • „Jestem egzaltowaną lentilką” Petr Měrka (jeszcze nieodpakowana)
  • „Kacica” Pavel Kohout
  • „Bajka o Rašce i inne reportaże sportowe” Ota Pavel

(Fundacja Instytut Reportażu, 2015, 2015, 2016)

 

Podsumowując, zdecydowaną większość zdobywa u mnie literatura czeska, albo polska, o Czechy zahaczająca. Sąsiedzi z dołu skradli moje serce.
Do następnego, cześć!