Panuje powszechne przekonanie, że z morderców robi się celebrytów. Patrząc na nasze polskie podwórko, nie jest to do końca prawdą. W Stanach Zjednoczonych po seryjnych mordercach można kupić wiele przedmiotów np. obrazy, zdjęcia, autografy, listy z więzienia, czy nawet ich własne ubrania. Kręci się o nich filmy, pisze książki, nagrywa wywiady.

W zestawieniu nie znajdzie się żaden polski morderca, z jednej prostej przyczyny – w Internecie ciężko znaleźć jakiekolwiek ich obrazy. Kilka lat temu było głośno o pracach Mariusza Trynkiewicza, które trafiały na aukcje WOŚP. Media szukały taniej sensacji, niektóre były wręcz oburzone tym faktem. Obrazy nie były podpisane, miały w celu pomóc potrzebującym. Te przykłady dobitnie pokazują różnice kulturowe, dlatego w zestawieniu znajdzie się 10 seryjnych morderców tylko z USA.

Przyczyn czemu takie malunki powstają jest kilka: może to być jedna z form terapii, chęć zabicia nudy, zysku czy po prostu pasji która narodziła się w więzieniu.

Wszystkie linki do kilka sklepów z obrazami i innymi gadżetami znajdziecie na samym końcu.

1. Alfred Gaynor

W latach 90-tych w swoim morderczym szale zabił dziewięć kobiet. Dużym rozgłosem w mediach stała się sytuacja związana z synem, który stracił matkę przez Alfreda. Zaatakował seryjnego mordercę na sali sądowej pięściami, a po chwili zdążył go jeszcze uderzyć krzesłem. Złość, z jaką atakował robi wrażenie, w sumie nieciężko mu się dziwić. Resztę życia spędzi za kratkami. Sąd skazał go na dożywocie.

Autoportrety, które zobaczycie poniżej sięgają ceny od 45 do 90 dolarów (klik).

2. Arthur Shawcross

W 1972 r. zabił dwójkę dzieci. W tym samym roku zniesiono na kilka lat karę śmierci w USA. Na zdrowy rozsądek wchodziło w grę tylko dożywocie, jednak nic takiego się nie stało. Shawcross za kratkami spędził zaledwie dwanaście lat, psychiatrzy, którzy go badali uznali że nie jest dłuższym zagrożeniem dla społeczeństwa. Ten błąd kosztował życie dwanaście kobiet, wszystkie były prostytutkami. Jak sam twierdził, zabijał je dlatego, że kiedyś od jednej zaraził się wirusem HIV. Był kanibalem, upiekł np. kawałek łydki swojej ofiary. Został skazany na 250 lat więzienia. Zmarł w 2008 r.

Nie zawsze umiejętności malarskie odgrywają najważniejszą rolę. Dużo zależy również od popularności danego mordercy. Sprawa Shawcrossa odbiła się dość dużym echem, dlatego jego obrazy dobrze się sprzedają. Choć w swojej kolekcji ma wiele dobrych prac, to może sobie również pozwolić na te mniej spektakularne jak np. głowa konia za 275 dolarów (klik). Powiedzmy szczerze, nie każdy morderca za tyle sprzeda taki bohomaz. Piszę to szczególnie dlatego by nie zdziwił Was numer 10-ty, czyli „wisienka na torcie”.

 

3. Danny Rolling

10 miesięcy – tyle czasu wystarczyło ‘’Rozpruwaczowi z Gainesville” by zabić 8 osób. Wpadł dwa lata później, w 1992 r. będąc w więzieniu za napaść z bronią w ręku chwalił się swoim kompanom z celi że zabił kilkanaście osób. Wstrząsające wiadomości zostały szybko przekazane policji, która potwierdziła prawdomówność Rolling’a poprzez badania DNA. Został skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano w 2006 r.

Pierwszy obraz kosztuje 6 tysięcy dolarów (klik).

 

4. Herbert Mullin

Przyszedł na świat 18 kwietnia 1946 r., w czterdziestą rocznicę wielkiego trzęsienia ziemi w San Francisco. Trzydzieści lat później twierdził że data jego narodzin nie była przypadkiem, jego morderstwa miały zaś zapobiec kolejnym tragediom związanym z trzęsieniami ziemi, cel szczytny, trzeba przyznać. Był schizofrenikiem, miał częste wahania nastrojów. Zażywał narkotyki, zrobił sobie nawet tatuaż „legalize acid”. W latach 1972-1973 r. sterroryzował całe miasto Santa Cruz. W ciągu dwóch lat zabił aż 13 osób. Został skazany na dożywocie, do dziś znajduje się za kratkami.

Herbert Mullin najchętniej maluje naturę, szczególnie skupiając się na jej zimniejszych klimatach.

5. John Wayne Gacy

Jeśli bałeś się klaunów w dzieciństwie, a nawet jeśli boisz się ich do dziś, Twoje obawy nie są przesadzone. John Wayne Gacy zabawiał dzieci w stroju klauna będąc na przyjęciach urodzinowych czy odwiedzając lokalne szpitale. Zamordował 33 osoby. „Polował” tylko na młodych mężczyzn. Większość ofiar zakopywał w swoim ogródku, twierdząc potem cynicznie: „Jestem winny tylko tego, że prowadziłem nielegalny cmentarz”. Został stracony za pomocą zastrzyku z trucizną w 1994 r.

Podczas pobytu w więzieniu malował farbami olejnymi. Jego ulubionym tematem były klauny oraz bajka „Królowa śnieżka”. Ceny za portrety Gacy’ego sięgały do 20 tysięcy dolarów.

6. Keith Jesperson

Został okrzyknięty „Uśmiechniętym mordercą”. Zanim go złapano wysyłał listy do mediów podpisane uśmiechnięta buźką, przyznając się w nich do morderstw. Dziennikarze przekazywali listy policji, jednak mundurowi nie potrafili odnaleźć ich autora. Popełnił błąd ponieważ zabił dziewczynę którą dobrze znał, tym razem policja szybko trafiła na jego trop. Ostatecznie zabił dziewięć kobiet w latach 1990-1995, większość ofiar było prostytutkami. Został skazany na dożywocie.

Pierwszy rysunek to zdecydowanie najdziwniejsza rzecz jaką dziś zobaczycie.

7. Phillip Jablonski

Pierwszego morderstwa dopuścił się zabijając żonę, został skazany na dwanaście lat odsiadki. Wyszedł na wolność w 1990 r., o jakiejkolwiek resocjalizacji nie było mowy. Pobrał się po raz drugi w więzieniu, po wyjściu zza kratek jak na ironię zabił po raz kolejny własną żonę oraz… teściową. Zamordował jeszcze dwie inne kobiety. Odsiaduje wyrok dożywocia.

Obrazy tego pana można kupić najtaniej jeśli chodzi o zestawienie które przygotowałem. Ceny wahają się od 30 do 50 dolarów (klik).

8. Richard Ramirez

Satanista, w gazetach zyskał przydomek „Nocny prześladowca”, w więzieniu był zaś zasypywany listami od swoich fanek (z jedną z nich się ożenił) – mowa o Richardzie Ramirezie, mordercy 14 osób. Grasował w Los Angeles oraz pobliskich aglomeracjach w latach 80-tych. Został skazany na karę śmierci w komorze gazowej, wyroku jednak nigdy nie doczekał. Zmarł w 2013 roku z powodu niewydolności wątroby.

Przeglądając aukcje z pamiątkami po seryjnych mordercach zauważyłem że to właśnie Richard Ramirez cieszy się największą popularnością. Moją uwagę przykuła więzienna wiatrówka w której chodził „Nocny prześladowca” (klik). Cena to 7,5 tys. dolarów, czyli około 28 tysięcy złotych.

Zaś pierwszy obraz który zobaczycie kosztuje tysiąc dolarów (klik).

 

9. Henry Lee Lucas

Wraz z Ottisem Toole stworzył najbardziej znany duet seryjnych morderców na świecie. Przed przypadkowym spotkaniem obaj mieli ‘’krew na rękach’’, ich wspólna przyjaźń tylko przyśpieszyła lawinę kolejnych morderstw. Jak tu nie wierzyć w przypadek? Był dziewiątym dzieckiem w rodzinie, jego matka była prostytutką której pomagał w pędzeniu bimbru, lubiła ubierać go w dziewczęce ubrania, zaś jemu zdarzało się być zupełnie pijanym pomimo tego że miał zaledwie kilkanaście lat. Jak sami już pewnie zauważyliście jego dzieciństwo nie było sielanką, wszystkie przeżycia, które spotkały go w domu rodzinnym ukształtowały jego późniejszą osobowość i poglądy. Udowodniono mu 4 morderstwa, w tym również znienawidzonej matki. Sam oskarżony przyznał się do popełnienia ponad 600 morderstw. Dziś ciężko stwierdzić ile dokładnie zabił osób. Zmarł na atak serca w 2001 r.

Henry Lee Lucas w żaden sposób nie ograniczał się w swojej sztuce. Malował krajobrazy, by znów innym razem malować wampiry czy czaszki. Artysta kompletny!

10. Ottis Toole

„Jak ten Meksykanin, który nie chciał dać mi swojego domu. Wziąłem siekierę i posiekałem go na kawałki. Nie wiem, dlaczego to zrobiłem.” Ottis Toole zbyt wiele nie różnił się od swojego kolegi, obaj byli dość „specyficzni”. Jego dzieciństwo również nie należało do najłatwiejszych: matka ubierała go w damskie ubrania, ojciec opuścił dom gdy był niemowlakiem, zaś babcia była satanistką, często chodziła ze swoim wnuczkiem na cmentarze wykradając ciał zmarłych do obrzędów. Na domiar złego został piromanem, a w późniejszym czasie również kanibalem, często zjadał niektóre części ciała swoich ofiar. Został skazany za 6 morderstw, ale tak jak w przypadku Henry’ego lista zapewne jest dłuższa. Zmarł w 1996 r z powodu niewydolności wątroby.

Tę perełkę trzymałem na sam koniec. Dzieła tego pana może nie sprzedają się za 20 tysięcy dolarów jak dzieła Gacy’ego, mimo to również cieszą się popularnością. Pierwszy rysunek który zobaczycie pod tytułem „Bar-B-Que”, można kupić za 420 dolarów (klik). Zainteresowani?

Linki do stron z aukcjami poświęcone seryjnym mordercom:

Który seryjny morderca według Was ma największy talent? Które prace z chęcią powiesilibyście we własnym mieszkaniu? Zapraszam do komentowania.