Wszechobecne światełka, czapki Mikołaja, tłumy w centrach handlowych, świąteczne piosenki, zapach mandarynek i goździków, głowienie się nad prezentami. A w perspektywie  jedzenie, pasterka, spędzenie wielu godzin z każdym (bez wyjątku) członkiem rodziny, śpiewanie kolęd, ubieranie choinki i jeszcze więcej jedzenia. Wielu ludzi, myśląc o świętach Bożego Narodzenia,wpada w euforię już w listopadzie. Gdy w sklepach pojawiają się pierwsze słodycze w świątecznych opakowaniach, zaczynają zacierać ręce ze szczęścia. Tylko czekają na Wigilię, a przy okazji Wigilii na wszystkie filmy, które co roku są nieodłącznym elementem rodzinnego wieczoru (na przykład „Kevin sam w domu”, „Święta Last Minute” czy „To właśnie miłość”). Jednak istnieje też grupa ludzi, która na święta patrzy sceptycznie i przez listopad oraz grudzień najchętniej nie wystawiłaby nosa z domu. Poniżej zamieszczę mini-poradnik filmowy dla tych właśnie ludzi i  pokażę w nim filmy, jakie najlepiej puścić swoim bliskim, aby choć trochę zgasić ich świąteczny zapał.

 

Odgłosy robaków — zapiski mumii (2009, reż. Peter Liechti)

Jest to film dokumentalny. Nie opowiada jednak o reniferkach, misiach polarnych, foczkach i pingwinkach, a narratorem nie jest Krystyna Czubówna. Słyszymy odczytywane męskim głosem zapiski z dziennika mężczyzny, który postanowił popełnić samobójstwo, głodząc się. Lektorowi towarzyszą ujęcia lasów, gór, różnych zjawisk atmosferycznych i dzikich zwierząt. Jako że zmumifikowany mężczyzna zostaje odnaleziony zimą, co obserwujemy na początku filmu, śnieg po seansie przestanie kojarzyć się z radością, puszkiem lecącym z nieba w Wigilię, lepieniem bałwanów i rzucaniem śnieżek. Zacznie się za to kojarzyć ze śmiercią.

Miasteczko Halloween (1993, reż. Henry Selick)

Mikołaj to najbardziej charakterystyczny świąteczny symbol dla dzieci, jak i dla dorosłych. Jest to wesoły pan z brodą, który przynosi prezenty. W animacji „Miasteczko Halloween” Henry Selick pokaże nam święta i Mikołaja z zupełnie innej perspektywy. W jego rolę wcieli się szkielet. Zabawki będą atakować dzieci. Boże Narodzenie będzie iście upiorne, gdy halloweenowe postaci wezmą się za jego organizację. Dzieci po obejrzeniu „Miasteczka Halloween” już nie będą chciały wyczekiwać pierwszej gwiazdki, Mikołaja, ani prezentów.

Sierpień w hrabstwie Osage (2013, reż. John Wells)

W tym filmie widzimy rodzinę, która zebrała się z powodu zniknięcia ojca. Matka jest chora na raka i ma trudny charakter. Spodziewamy się, że w takim szczególnym momencie dojdzie do pojednania między nią a dziećmi. I tu dzieło zaskakuje. Z każdą minutą sytuacja się zaognia. Członkowie rodziny próbują ukrywać swoje rany sprzed wielu lat i problemy, z którymi obecnie się borykają. Jest to dla nich bardzo trudne zadanie, któremu nie potrafią podołać. Kumulacja negatywnych emocji związanych ze spotkaniem z teoretycznie najbliższymi ludźmi w „Sierpniu w hrabstwie Osage” może więc skutecznie zniechęcić do zbyt długich posiedzeń przy wigilijnym stole.

Człowiek (2015, reż. Yann Arthus — Bertrand)

2000 kobiet i mężczyzn z 60 krajów. 40 różnych pytań, 2020 wywiadów przeprowadzonych w różnych językach. Realizacja filmu zajęła ponad 3 lata i kosztowała 14 mln euro, co czyni „Człowieka” najdroższym filmem dokumentalnym w historii. Dzieło to pokazuje tytułowego człowieka. Reżyser zadaje swoim rozmówcom pytania dotyczące uniwersalnych wartości. Pyta, czym są dla nich miłość, szczęście, śmierć czy wojna. Film ten warto obejrzeć przed świętami, gdyż pokazuje on, jak absurdalny jest świąteczny przepych. Setki złotych, które wydajemy na te trzy świąteczne dni, nie zapewnią nam szczęścia. Liczą się nasze słowa i gesty, a nie to, jak ubierzemy dom, jakie prezenty kupimy. W święta powinno się otworzyć serce na ludzi, nie portfel. Jedną z najważniejszych konkluzji, do których powinniśmy dojść po seansie „Człowieka”,  jest to, że im mniej mamy, tym jesteśmy szczęśliwsi.

 

Cicha noc (2017, reż. Piotr Domalewski)

Adam przyjeżdża do domu z Holandii. Jego wizyta jest niespodzianką. Od dawna nie widział się z rodziną. Ma okazję porozmawiać z każdym, zobaczyć, czy coś się zmieniło od jego wyjazdu. Tak jak w „Sierpniu w hrabstwie Osage” różne relacje z najbliższymi zostaną tutaj zweryfikowane, gdy w ruch pójdzie wódka i zaczną się ujawniać konflikty między członkami rodziny. A to wszystko w świąteczny wieczór. Noc nie będzie cicha, a Wigilia nie będzie dniem przyjemnym, pełnym miłości i radości. Nie każde święta będą idealne, bez względu na to, ile pracy w ich przygotowanie się włoży.

Może lepiej zostać przy Kevinie?