Po przebudzeniu człowiek ma w głowie wiele myśli – co zjeść na śniadanie, dlaczego już muszę wstać, chce mi się siku, czy „O nie, dzisiaj egzamin!”. Dzisiaj moją pierwszą poranną myślą było to, że powinnam napisać tekst o nogach w filmach. Są one ważnymi częściami ludzkiego ciała. Umożliwiają nam poruszanie się, a więc podróże, wędrówki czy dbanie o figurę. W wielu filmach nogi wiążą się głównie z problemem niepełnosprawności. Jednak gdy się im przyjrzymy, dostrzeżemy ich inne znaczenia.

 

Zabicie świętego jelenia (2017, reż. Yorgos Lanthimos)

„Zabicie świętego jelenia” to najnowsze dzieło greckiego reżysera Yorgosa Lanthimosa. Jest to thriller, momentami przechodzący w horror. Film opowiada o kardiochirurgu Stevenie, który zaprzyjaźnia się z pewnym młodzieńcem – Martinem. Nie wie, że chłopak sprowadzi na niego i jego rodzinę koszmar. I tutaj właśnie pojawiają się nogi. Pewnego dnia syn Stevena budzi się i nie może chodzić. Kolejna jest córka. Nogi symbolizują fatum, które ciąży nad rodziną lekarza. Są one pierwszym znakiem, że zaczyna dziać się coś niedobrego, czego nikt nie może wyjaśnić i co będzie prowadzić do moralnie trudnych wyborów. Zmienią one życie wszystkich bohaterów i wystawią ich na różne próby. Nogi pojawiają się także, gdy żona Stevena, Anna, schodzi wraz z dziećmi do piwnicy, aby opatrzyć rany Martina. Odchodząc, całuje jego stopy, jakby prosiła go o litość i wybaczenie. „Zabicie świętego jelenia” jest filmową grecką tragedią. Nogi są więc symbolem fatum, a także desperacji.

Zanim się pojawiłeś (2016, reż. Thea Sharrock)

Tym razem mamy do czynienia z melodramatem, w którym główne role grają Emilia Clarke oraz Sam Claffin.  Włączamy ten film z nastawieniem, że będziemy płakać. Jednak nie zdajemy sobie sprawy, że jedną z przyczyn naszych łez będą nogi. W „Zanim się pojawiłeś” nasze pierwsze oczywiste skojarzenie z nimi to niepełnosprawność, ponieważ Will jest całkowicie sparaliżowany. Dla mężczyzny to porównywalne do śmierci, gdyż przez cały czas uprawiał sporty ekstremalne i prowadził aktywny tryb życia. I tutaj po  raz drugi pojawiają się nogi. Na ekranie pojawia się Lou dziewczyna, która ma być opiekunką Willa. Codziennie przychodzi w kolorowych strojach i dziwnych butach. Symbolizują one niepoprawny wręcz optymizm i radość życia. Lou pokazuje mężczyźnie, że nawet przy jego niepełnosprawności można spojrzeć na świat przez różowe okulary. Między bohaterami wytwarza się więź. Symbolem relacji bohaterów stają się rajstopy w czarnożółte paski. Dlaczego? Nie będę spojlerować, obejrzyjcie sami.

Córki dancingu (2015, reż. Agnieszka Smoczyńska)

Film Agnieszki Smoczyńskiej jest dziełem, które dzieli publiczność. Można pokochać jego konwencję i klimat albo je znienawidzić, zwłaszcza że polski plakat i zwiastun zdecydowanie nie zachęcają do seansu. „Córki dancingu” opowiadają historię dwóch syren – Złotej i Srebrnej. Wychodzą one pewnego dnia z wody, aby zrobić karierę piosenkarek. Ich ogony zamieniają się w nogi. I nogi właśnie są punktem wyjścia do ich podróży po Warszawie lat 80. Syreny zaczynają śpiewać w zespole Figi i Daktyle, poznawać ludzkie życie oraz wcześniej nieznane im uczucia takie jak chociażby miłość. Złota i Srebrna mają jednak drugą, głęboko skrywaną naturę. Są krwiożerczymi bestiami. „Córki dancingu” to bardzo zgrabne połączenie musicalu, komedii oraz thrillera. Bez nóg (i ogonów) film Agnieszki Smoczyńskiej nie mógłby zaistnieć.

Tamte dni, tamte noce (2017, reż. Luca Guadagnino)

Delikatność. Sielskość. Słońce. Włochy. To niektóre słowa, które jako pierwsze przychodzą do głowy, gdy myślimy o „Tamtych dniach, tamtych nocach”. Główny bohater ma na imię Elio. Chłopak spędza lato z rodzicami w małej miejscowości we Włoszech. Jego ojciec jest wybitnym profesorem i co roku zaprasza do swego domu innego doktoranta, aby ten mógł szlifować swoją pracę doktorską. W owym roku gościem jest Amerykanin Olivier. Wygląda on trochę jak grecki posąg, jeden z tych, które reżyser pokazuje nam w różnych momentach filmu. Relacja między Elio a Olivierem zaczyna się od wzajemnej obojętności, czasem można nawet wyczuć pewną niechęć. Jednak mężczyźni spędzają ze sobą coraz więcej czasu, chodzą razem popływać, rozmawiają. Mimo tego wciąż skrzętnie chowają swe głębsze uczucia. W jednej ze scen pojawia się noga, a raczej stopa. Elio dostaje krwotoku z nosa i biegnie ukryć się w głębi domu, Olivier odnajduje go i zaczyna masować mu stopy. Jest to dość nietypowe, gdyż wcześniej przez prawie cały czas mężczyźni nie mają ze sobą kontaktu fizycznego. Jest to więc pierwszy bardzo intymny moment ich relacji. Masaż stóp ukazuje delikatność i niepewność uczuć towarzyszących bohaterom. Są one symbolem powolnego otwierania się na cielesność drugiej osoby i przyznawania do własnych emocji.

A Was gdzie nogi poniosą?