Oglądanie filmów pełnometrażowych ma to do siebie, że trzeba mieć na nie trochę więcej czasu i być w pełni sił umysłowych, aby odpowiednio skupić się na danym dziele. Gdy wracamy do domu, często prościej jest włączyć serial, bo odcinek trwa maksymalnie godzinę. Istnieje jednak trochę inny rodzaj filmów — animowane filmy krótkometrażowe. Mają one nawet swoją osobną kategorię oscarową. Trwają maksymalnie kilkanaście minut, a w tym czasie są w stanie skłonić nas do refleksji oraz wywołać na naszych twarzach uśmiechy. Jednak co najważniejsze — są dostępne na youtube.

 

Pan Hublot (2013, reż. Laurent Witz, Alexandre Espigares)

Akcja filmu toczy się w cyberpunkowej krainie. Główny bohater jest księgowym. Boi się ludzi, w ogóle nie wychodzi z domu. Jego dni są precyzyjnie zaplanowane, a świat obserwuje z balkonu. Pewnego dnia jego życie diametralnie się zmienia. Pan Hublot musi wyjść poza swoją strefę komfortu i przewartościować swój świat, gdyż wkracza do niego pewna istota. Ten krótki film pokazuje nam piękno przyjaźni i siłę przywiązania.

 

 

Ośmiorniczki (2007, reż. Julien Bocabeille, Francois-Xavier Chanioux)

„Ośmiorniczki” to skondensowane emocje w słonecznej scenerii. W ciągu trzech minut oglądamy romans, który ma zadatki na to, aby stać się grecką tragedią. W sielankowy świat dwóch ośmiorniczek wkracza kupiec, który chce przyrządzić z jednej z nich sushi. I tak zaczyna się heroiczny pościg niczym z klasycznego filmu sensacyjnego. Zamiast samochodowych kół mamy macki.

 

 

Millhaven (2010, reż. Bartosz Kulas)

Nastolatka opowiada w formie piosenki fragment historii pewnego małego miasteczka, w którym pojawia się psychopatyczny morderca. Utwór wykonuje Katarzyna Groniec w sposób wywołujący u nas ciarki. Zamiast obyczajowego dzieła otrzymujemy horror oraz opowieść o chorobie psychicznej. Animacja swoimi chłodnymi i ciemnymi barwami potęguje poczucie strachu i niepokoju. Jaka jest prawda? Czy seria morderstw kiedyś się zakończy? „Nie znasz dnia ani godziny, tylko Bóg je zna”.

 

 

Dom z małych kostek (2008, reż. Kunio Kato)

Akcja „Domu z małych kostek” dzieje w surrealistycznym świecie. Wszystkie domy znajdują się pod wodą. Spod niej wystają tylko ich ostatnie piętra i dachy. Głównym bohaterem filmu jest samotny starszy mężczyzna. Każde piętro jego domu na pewnym etapie życia zostało zatopione. Musiał więc dobudowywać  kolejne. Gdy go poznajemy, buduje kolejny poziom domu. W pewnym momencie mężczyzna nurkuje aż do parteru i przypomina sobie historię życia. Piętra domu są metaforą przemijania. I to właśnie przemijanie jest głównym tematem filmu. Każdy przechodzi przez wiele różnych etapów w życiu. Do wszystkich wydarzeń może jednak wrócić tylko w pamięci, życie musi toczyć się dalej, a człowiek będzie miał kolejne wspomnienia.

 

 

Paperman (2012, reż. John Kahrs)

Duże, czarno-białe miasto, przystanek, a na nim dwoje ludzi, którzy czekają na metro. Jednym słowem- szara rzeczywistość. Nagle wieje wiatr i na twarzy dziewczyny ląduje kartka ze stosu papierów trzymanych przez mężczyznę. Na papierze odciska się czerwona szminka. Czerwień ma zapewne symbolizować miłość. Dziewczyna odjeżdża w dal, a  chłopak nie może o niej zapomnieć. Czy uda mu się ją odnaleźć i pokolorować szary świat?

 

 

Czasem im krócej, tym lepiej.